HISTORIA REGIONU

Łask: Powstanie Styczniowe o Niepodległość Polski w Powiecie

Marcin Jankowski  •  12 maja 2017 (10:20), aktualizacja 12 maja 2017 (14:12)
Ziemie łaskie odgrywały już kiedyś rolę historyczną, w czasach Polski przedrozbiorowej, potężnej Rzeczpospolitej i wyraźnym echem się odbiło w tradycjach niepodległościowych. Po najogólniejszym nawet zapoznaniu się z historią powiatu łaskiego stwierdzić można, że tradycje nasze sięgają daleko wstecz, że wiadomości o niektórych miejscowościach powiatu łaskiego sięgają nawet czasów pierwszych Piastów i budowania zrębów państwowości polskiej.
Łask: Powstanie Styczniowe o Niepodległość Polski w Powiecie
Zdjęcie: Domena publiczna/Powstanie styczniowe 1863 roku   
AUTOREKLAMA
Przyczepki samochodowe: wypożyczalnia i sprzedaż z pełną ofertą
MOTORYZACJA

Przyczepki Samochodowe: wypożyczalnia i sprzedaż z pełną ofertą

Dzieje administracyjne ziem powiatu łaskiego do 1918 roku


Pabianice i okolice wchodziły już w XI wieku w skład kasztelanii chropskiej, Łask zaś należał do kasztelanii Sieradzkiej. Ziemie pokryte były lasami i moczarami, osadnictwo posuwało się powoli wzdłuż rzeczek i strumieni. W XI wieku kasztelania chropska staje się własnością Kapituły Krakowskiej dzięki nadaniu żony Władysława Hermana - Judyty, a biskupi troszczą się o rozwój włości, poszerzając granice.

W ciągu XIII i XIV wieku zmienia się podział administracyjny w Polsce, powstają województwa, a w ciągu XV wieku, w związku z ustaleniem miejsc odbywania się sądów, dokonał się podział na powiaty. W tym czasie ziemie ówczesnego powiatu łaskiego znalazły się w granicach województwa sieradzkiego. W okresie XVI aż do XVIII wieku Pabianice były miastem duchownym, zaś Łask, Lutomiersk i Buczek - miastami szlacheckimi. Ten podział administracyjny przetrwał aż do końca Rzeczpospolitej.

Po tragicznej wojnie z Rosją i Targowicą w latach 1792 - 1793, po klęsce drugiego rozbioru, ziemie powiatu łaskiego dostają się pod zabór pruski tworząc część prowincji Prus Wschodnich, otrzymują nową administrację, zresztą kilka razy przez władze pruskie zmienianą. Niewielkie zmiany wprowadza Księstwo Warszawskie, a za Królestwa Kongresowego, po czasowym wprowadzeniu przez władze powstańcze 1863 roku dawnego podziału administracyjnego, ostatecznie w styczniu 1867 roku rząd rosyjski ustalił nowy podział Królestwa i z gubernii piotrkowskiej wydzielił powiat łaski obejmujący 5 miast i 18 gmin. Trzy miasta: Lutomiersk, Szczerców i Widawę zamieniono na osady, zostawiając w powiecie tylko dwa miasta: Pabianice i Łask. Raz jeszcze powiat łaski uległ podziałowi za czasów okupacji niemieckiej podczas pierwszej wojny światowej.

W listopadowe dni 1918 roku rządy nad krajem bierze w swe ręce naród polski. W tym też roku Sejm ustala ustawę o organizacji władz administracyjnych II instancji. Ustawa ta tworzy województwo łódzkie, w skład którego wszedł m. in. powiat łaski.

A jak rozwijały się dwa największe ośrodki tych ziem: Łask i Pabianice? Pabianice, jak to wcześniej było wspomniane, rosły od XII wieku pod rządami biskupimi, otrzymały herb Kapituły Krakowskiej "Aaron", w wieku XVI dwa budynki, do dziś istniejące a stanowiące ciekawe i cenne zabytki architektury polskiej XVI wieku - kościół św. Mateusza i zamek zbudowany w stylu renesansowym o pięknej attyce, pełnej szlachetnej prostoty i wykwintu. W kronice swych historycznych wydarzeń, Pabianice notują dwie wizyty króla Władysława Jagiełły: w 1411 roku i 1432 roku. Ta ostatnia szczególnie zasługuje na uwagę, bo wiąże się z projektami pogodzenia ruchu czeskiego husyckiego z kościołem pod protektoratem potężnego monarchy polskiego. Do spokojnych, w ciszy borów zaszytych Pabianic, przyjeżdża w 1466 roku kanonik krakowski Długosz, sławny dziejopisarz polski i synów królewskich wychowawca, który wiele materiałów pozostawił, pozwalając w przybliżeniu odtworzyć obraz ówczesnych Pabianic.

Dzieje Łasku wiążą się z historią znanego rodu możnowładców Korabitów Łaskich. W okresie największych wpływów tej rodziny przypadających na wiek XVI kwitnie ich siedziba, niewielkie ale przywilejami przez Jagiellonów miasto obdarzone, a 1525 roku wzniesiono tutaj kościół do godności kolegiaty. Potężni i światli członkowie rodu Łaskich nawiązali stosunki z ruchem umysłowym Europy zachodniej i południowej. Piękna płaskorzeźba Madonny z białego marmumuru dłuta Andrzeja della Robbia jest tego wymownym i jakże pięknym świadectwem.

Po czasach rozwoju i rozkwitu XVII i XVIII wiek przynosi zastój i upadek obu miast, a u schyłku Rzeczpospolitej są one tak ubogie, że władze pruskie proponują zamianę miasta Pabianic na wieś.

Nowe życie rozpocznie się, lecz tylko w Pabianicach, gdy władze Królestwa Kongresowego rozpoczną wielką pracę tworzenia przemysłu w okolicach Zgierza i Łodzi, pracę przebudowy polskiego życia gospodarczego. W 1816 roku i 1820 roku wyszły dekrety o osadnikach, na mocy których rząd postępował do akcji sprowadzania fabrykantów i mechaników z zagranicy na specjalnie dogodnych warunkach. Ponieważ Niemcy przeżywały wówczas groźne przesilenie w przemyśle, więc rozgoryczeni i biedni tkacze z wielkiego obszaru Europy środkowej, głównie z ziem wschodnich, będących pod rządem pruskim, uchodzili ze swojego kraju, by drobne swe oszczędności, czasami zaledwie 50 talarów, obrócić w nowych siedzibach na ustawienie warsztatów. Znajdowali w Królestwie pole do pracy i bardzo życzliwe poparcie rządu. W orbicie owych prac, które miały nadać krajowi nowożytny charakter, znalazły się Pabianice. W 1823 roku władze rządowe Królestwa Kongresowego opracowały plan regulacyjny miasta, a nowo wyznaczone place nadawano przybyłym z daleka fabrykantom. Pierwsze warsztaty tkackie ustawiono w pustym wówczas zamku i oficynach. W 1850 roku Beniamin Krusche instaluje w Pabianicach pierwszą maszynę parową. Rozwój przemysłu tworzy klasę robotniczą, proletariat miejski i rodzi z tym faktem problemy społeczne.

Łask i Pabianice: dążenia niepodległościowe Polaków od czasów Królestwa Polskiego do Wielkiej Wojny


Niemieckość przybyszów i zagadnienia narodowościowe zaostrzają się w związku z wydarzeniami politycznymi ostatnich dziesięcioleci XIX wieku. Do środowiska robotniczo-rzemieślniczego, jakim stają się Pabianice już w połowie XIX stulecia - dochodzą też szybko i budzą oddźwięk hasła stronnictwa ruchu nawołującego w latach 1861 - 1863 do zbrojnej walki o państwo, ale państwo wywalczone przez wszystkich równouprawnionych obywateli. Wielkie hasła równości i braterstwa porywają ludność polską, toteż gdy Centralny Komitet Narodowy ogłosi się Rządem Powstańczym, zniesie stanowość, ogłosi uwłaszczenie chłopów i wezwie cały naród do broni - w partiach powstańczych powiatu sieradzkiego znajdziemy robotników i rzemieślników z Pabianic i Łasku. Historyk powstania styczniowego na ziemiach województwa łódzkiego L. Waszkiewicz wspomina w swej pracy o partii zorganizowanej w lasach rososzyckich przez Józega Oksińskiego, wychowanka szkoły wojskowej w Cuneo. Do partii tej ciągnęły gromadki powstańców z Sieradza, Warty, Pabianic, Łasku i Zduńskiej Woli.

28 stycznia 1863 roku w Pabianicach powstańcy zabrali broń ówczesnemu niemieckiemu towarzystwu strzeleckiemu, które na propozycję oddania broni dobrowolnie powstańcom odpowiedziało odmownie. Przez ulice Pabianic przeciągała się w czasie tych gorących dni partia łódzkich powstańców, śpieszących do Oksińskiego, aby pod jego komendą walczyć jako żołnierze - powstańcy.

W sierpniu 1863 roku, na drodze z Łasku do Widawy, pod wsią Sędziejowice partia powstańców Taczanowskiego z udziałem z udziałem jazdy Parczewskiego stoczyła zwycięską walką z Rosjanami. Tradycja narodowa rosła, wzmocniona przelaną krwią i żołnierskim trudem.

Po klęsce powstania 1863 roku zaczęły się czasy represji i prześladowań narodowych, myśl niepodległościowa zagasła, przerażająca rzeczywistość polska budziła grozę i zabijała wiarę w możliwość czynu. Gdy jednak odżyły tradycje niepodległościowe, gdy pod kieniec XIX wieku ponownie rozpoczęto przygotowywać się do walki - we wszystkich tych poczynaniach bierze gorący udział powiat łaski, a zwłaszcza Pabianice. Pierwsza wojna światowa złączyła wszystkie dążenia niepodległościowe i skupiła wokół akcji legionowej Józefa Piłsudskiego.

Łask: Powstanie Styczniowe i udział w nim mieszkańców ziem powiatu łaskiego


Województwo kaliskie jedno z pierwszych wzięło udział w powstaniu sztyczniowym, stając do walki. Pod względem organizacji powstańczej podzielone było kaliskie na pięć obwodów: koniński, kaliski, wieluński, piotrkowski i sieradzki. Powiat łaski z okresu dwudziestolecia międzywojennego, w obrębie którego znajdowały się Pabianice, należał do obwodu sieradzkiego. Na terenie województwa kaliskiego stoczyli powstańcy w 1863 roku ogółem 110 bitew, a rok później - 21 bitew, razem w okresie powstania styczniowego 131 bitew.

Województwo kaliskie ostatnie też ze wszystkich województw byłego Królestwa Polskiego uległo w walce. Zakończyło bowiem swój bohaterski czyn dnia 1 lipca 1864 roku bojem pod Częstochową, lężącą w obwodzie wieluńskim. Jeśli zastanowimy się nad ówczesnymi warunkami życia społeczeństwa polskiego, a zwłaszcza warunki wojskowe o tyle gorsze biż były w 1794 roku i 1831 roku - ten brak regularnej siły wojskowej w 1863 roku, niedostatek kadr oficerskich i podoficerskich, brak amunicji i zapasów broni - to podziwiać należy to długotrwałe, bo aż osiemnaście miesięcy trwających zmagań partyzanckich oddziałów, walczących w rozproszeniu po całej Polsce.

Jeżeli więc w Kaliskim walki powstańcze trwały dłużej niż w innych częściach Polski, zasługą to jest nie tylko dogodnego do partyzantki terenu lecz bezwarunkowo lepszej niż gdzie indziej organizacji wojskowej oraz okoliczności, że właśnie Kaliskie posiadało wyszkolonych oficerów bądź ze szkoły wojskowej w Cuneo we Włoszech, bądź też oficerów regularnej armii pruskiej czy rosyjskiej. Zasługą to jest również bohaterskich czynów tych jednostek, które ofiarnie stały na stanowisku.

Łask i obwód sieradzki w postaniu styczniowym 1963 roku - walki o niepodległość Polski


Choć organizowanie oddziałów szło w Kaliskim początkowo z trudem, a ekspedycje moskiewskie rozpraszały zbierające się i nie zorganizowane gromadki, przecież dosyć wcześnie ruszyła do powstania ziemia łaska. Rozpoczął działania ks. Cent, który na czele małego oddziału przez siebie zorganizowanego wpadł w nocy z 30 na 31 stycznia do Zduńskiej Woli i zabrał z magazynów 50 sztuk broni i potem zrobił szczęśliwy wypad do Łodzi. Z Kalisza tymczasem 31 stycznia wyruszył do Sieradza generał Brunner i w lasach rososzyckich chwytał powstańców, zabierał w różnych miejscach broń. Pomocą był mu oddział wysłany z Łęczycy, który szedł przez Poddębice do Prusinowa i tępił zbierające się gromadki powstańców.

Dywersję rosjanom robił Makary Drohomirecki, który na czele niewielkiego oddziału powstańczego niepokoił ich nieustannie, przebiegając województwo. Wpadłszy niespodziewanie do Złoczewa 10 lutego w 5 koni, rozbroił straż i ogłosił w Złoczewie Rząd Narodowy. Ten śmieły czyn wywołał mocną akcję ze strony Rosjan. Jeszcze tego samego dnia wyprawili onie przeciwko oddziałowi Drohomireckiego, liczącego 32 ludzi, silną kolumnę złożoną z 3 rot i 40 kozaków pod dowództwem majora Hanczakowa. Wytropił on powstańców w lasach wsi Lipno między Widawą a Pyszkowem. Otoczeni przeważającą liczbą wroga, bronili się powstańcy bohatersko, lecz ulegli. Na polu walki padło pięciu powstańców: dowódca Drohomirecki, ksiądz Jerzy z Rychłowic, Aleksander Hauke, wnuk generała z 1831 roku, oraz malarz z Częstochowy (nazwisko nieznane). Reszta oddziału została rozproszona, częściowo wybita w sąsiednim Brzeźnie.

Ale już powstawał nowy oddział sieradzki, Aleksandra Litticha i Józefa Oksińskiego. Po szczęśliwie dokonanym wypadzie na Opatówek i zabraiu kasy ruszył Oksiński ku Wieluniowi. Ale tutaj otoczony został niespodziewanie przez trzy kolumny moeskiewskie, idące właśnie od Kalisza, Sieradza i Wielunia, liczące razem około 1 000 piechurów i kozaków. Straszne spotkanie nastąpiło pod Kuźnicą Grabowską dnia 26 lutego 1863 roku.

Kozacy, przeciąwszy przejście między wsią a niedalekim lasem, podpalili najbliższe domy i rzucili się na ich rabunek. Powstańcy bronili się początkowo za budynkami, wreszcie nie mając nadziei na dalszą skuteczną walkę, zaczęli się cofać. Walka trwała 4 godziny na przestrzeni 7 kilometrów. Mały, ale bohaterski oddział, wycofał się, straciwszy 11 ludzi oraz mając 20 rannych. Rosjanie w bestialski sposób pastwili się nad rannymi. Z dawnego oddziału pozostało 180 ludzi. Oksiński z Littichem postanowili wydostać się z niebezpiecznej okolicy. Pszeszli więc przez Wartę i ruszyli ku wschodowi województwa.

Tymczasem pod Jaworem, 3 marca niedaleko Widawy dopadł ich major Pisanko z kozakami i 85 strzelcami. Na drodze odwrotu oddziału ku lasowi znajdowały się trudne do przejścia, grząskie bagna. Pisanko ze strzelcami zaatakował oddział powstańców od frontu, zaś kozaków posłał na boki. Wówczas Oksiński dał rozkaz swojej jeździe składającej się z 7 koni uderzenia całą siłą na kozaków. Ta śmiała szarża zapewniła oddziałowi odwrót. W starciu zginęło 15 powstańców.

Szedł prędko Oksiński w stronę Łasku, umykając z tragicznych miejsc, ścigany uparcie przez wroga. Dnia 5 marca dopadł go pod Brodnią major Pietrow. Na szczęście strat w zabitych nie było, ale oddział uległ poważnej rozsypce i został nieznacznie uszczuplony. Widzimy potem Oksińskiego pod Kuźnicą w Wieluńskim na czele oddziału liczącego 150 ludzi. Nastąpiło tu 4 kwietnia krwawe starcie, w którym zginęło wielu ludzi. Z rannych dobili potem Rosjanie kleryka z klasztoru Reformatorów w Lutomiersku, który miał krzyż zamiast broni w ręku. Dla poparcia powstania styczniowego w województwie kaliskim wysłał Langiewicz niewielki oddział ze swojego obozu z Goszczy, który zorganizował niewielki oddział i idąc przez Radomsko do Wielunia, gdzie z rządowej kasy zdobył 6 tysięcy rubli.

Pod Radoszewicami, 27 marca spotkał się z majorem Pisanko. Natarcie było ostre, ale Pisanko musiał się cofnąć mimo posiłków, które stawiły się z Wielunia na jego wezwanie. W potyczce tej obie strony poniosły straty. Odwagą odznaczyła się pod Radoszewicami, pani Niemojowska, która uratowała sztandar, wyrywając go z rąk rannego śmiertelnie kosyniera.

Z pod Radoszewic ruszył pułkownik Cieszkowski w Sieradzkie. I tutaj znowu w okolicach Widawy, tak bardzo nieprzyjaznych dla powstańców, pod Broszęcinem 10 kwietnia został napadnięty przez przeszło 500 Moskali. W pierwszym starciu, ugodzony w piersi kulą, zachwiał się Cieszkowski na koniu. Wynieśli go z pola walki towarzysze i umieścili w Leśniakach na dworze Kozłowskiego. Tutaj doścignęli go jednak kozacy i bezbronnego, leżącego w łóżku, zatłukli lancami. Oksiński dogonił 30 Rosjan, uchodzących z łupem z Leśniaków i w boju pod Praszką pomścił śmierć Cieszkowskiego, wyżynając wszystkich trzydziestu.

W tym czasie zaczął się formować w Sieradzkim nowy oddział Napoleon Urbanowski. Zebrawszy około 250 ludzi, stanął nim 12 kwietnia w Chajczynach koło Łasku (okolice Zelowa). Tego samego dnia Rosjanie otoczyli oddział, na szczęście jednak powstańcy wymknęli się szczęśliwie. Urbanowski uszedł jednak niedaleko. Ścigany zapędził się w okolice Widawy i otoczony pod Rychłocinami, 15 kwietnia poniósł klęskę a jego oddział rozsypał się.

Łask i Edmund Taczanowski w powstaniu styczniowym - naczelnik wojenny województwa kaliskiego


Dalsze boje na terenie obwodu sieradzkiego, ziemi łaskiej i okolic Pabianic łączą się z nazwiskiem wybitnego dowódcy - partyzanta w Królestwie Polskim, jakim był Edward Taczanowski, trzeci z koleji naczelnik wojenny województwa kaliskiego. Edmund Taczanowski należał do fachowo wyszkolonych żołnierzy, skończył bowiem wojskową szkołę pruską i odbył kilkuletnią służbę w pruskiej artylerii. Brał udział w postaniu w 1848 roku jako dowódca legii akademickiej w oddziale Mierosławskiego. W 1849 roku odbył kampanię w wojsku włoskim Garibaldiego w stopniu kapitana.

W początkach kwietnia 1863 roku na życzenie Komitetu Narodowego Poznańskiego mianowano Taczanowskiego naczelnikiem początkowo na powiaty: kaliski i koniński a później także na sieradzki, wieluński i piotrkowski. Kampanię 1863 roku rozpoczął w stopniu pułkownika. Plan organizacyjny wyprawy 1863 roku wypracowano w Woli, skąd Taczanowski wyruszył w towarzystwie Wacława Koszutskiego i przebył granicę w nocy z 15 na 16 kwietnia. Zająwszy 17 kwietnia Pyzdry, rozbroił straż graniczną w różnych punktach, wcielając część jej do szeregów powstańczych. Powiększył też znakomicie swój oddział nowymi ochotnikami, między innymi, partią Adama Mieczkowskiego. 20 kwietnia oddział Taczanowskiego liczył już sobie 500 ludzi.

Szefem sztabu mianował Taczanowski majora Strzeleckiego, adiutantami kapitana Murzynowskiego, Wacława Kusztskiego i Bolesława Malczewskiego. Kasę oddziału miał Stefan Radoński, magazynierem został Maksymilian Broekere, słynący z wielkiej siły. Poległ on niedługo później, bo 8 maja, w bitwie pod Ignacewem. Kompaniami strzelców dowodzili: 1 kompanią - Lewiński, 2 kompanią - przez pierwsze dni Węgierski a później Obrąpalski, 3 kompanią - Koszutski Kazimierz, 4 kompanią - Hegner a 5 kompanią - Unrug. Jazdą dowodził Miśkiewicz. Kosynierami podzielonymi na kompanie Francuz Ganier. Artylerią, składającą się z 3 armatek wiwatowych i jednego dwufuntowego działka, Władysław Zakrzewski z Ziółkowa, a po nim Szenic. Spędzając czas na ćwiczeniu ochotników, Taczanowski pozostawał w Pyzdrach przez kilka dni, powiększając stale swój oddział. W pobliskiej Słupcy przebywał oddział Francuza Faucheux, który równocześnie z Taczanowskim wkroczył do Królestwa.

Łask: Walki Taczanowskiego w powstaniu styczniowym w obwodzie sieradzkim


Taczanowski dowiedział się 28 kwietnia wieczorem, że Rosjanie ruszyli na niego od strony Konina. Postanowił pójść w bitwę i posłał natychmiast po oddział kapitana Faucheux, który wówczas stacjonował w Rajtarach. Faucheux przybył na czele około 300 ludzi. Zaraz też cała kolumna wyruszyła o czwartej rano z Pyzdr i zajęła stanowisko o ćwierć mili od miasta. Około 8 rano ukazała się im przednia straż nieprzyjaciela złożona z huzarów, a za nią wysunęła się piechota i artyleria. Siły powstańcze w tej bitwie wynosiły 1 200 ludzi. Siły moskiewskie składały się z 9 kompanii piechoty, znacznej liczby kozaków oraz 4 dział. Ogółem liczba żołnierzy rosyjskich wynosiła 1 500 ludzi. Po ośmiu godzinach zajadłej obustronnej walki rozstrzygnął losy atak kosynierów. Moskale w nieładzie zaczęli się cofać. Obrona mostu i miasta powierzona była Władysławowi Niegolewskiemu, który wywiązał się chwalebnie z tego zadania, bo całą ludność powołał do broni i ustawił na moście. Straty Taczanowskiego były nieznaczne bo tylko 8 zabitych i 27 rannych, między innymi dowódca Faucheux, po który dowództwo objął Turno.

1 maja wyszedł oddział do Choczca, gdyż Taczanowski dowiedział się, że nadciągają większe siły rosyjskie z Kalisza, Konina i Słupcy. W Oleściu pod Choczem zniósł Taczanowski oddział objeszczyków z kapitanem. 3 maja pod Dąbroszynem pluton Zakrzewskiego rozbił oddział 3 objeszczyków, zabijając 2 i raniąc 4 i 9 zabierając do niewoli. Przypuszczając słusznie, że niedobitki dadzą znać o położeniu Taczanowskiego, ten bez zwłoki ruszył do Koła, gdzie 6 maja, witany był entuzjastycznie przez mieszkańców.

Niedługo potem jednak zaczęli zbliżać się Rosjanie. Był to generał Brunner z 12 rotami piechoty, 4 działami i jazdą. Natychmiast rozpoczęła się walka (między Kołem a Kościelcem), która trwała dwie godziny i w której udział wzięła artyleria powstańcza. W bitwie tej śmiertelnie ranny został kapitan Kazimierz Unrug, który zmarł w Kole po dwóch dniach.

7 maja Taczanowski opuścił Koło i ruszył przez Lubstowo ku Ignacewu gdzie rozłożono obóz na skraju borów tuż pod Ignacewem. W nocy dowiedział się, że idzie przeciw niemy silny oddział Moskali, składający się z 4 000 żołnierzy z 8 armatami, pod dowództwem genrałów Brunnera i Krasnokuckiego. Moskale szli od strony Koła przez Lubstowo, szła też inna kolumna rosyjska od Włocławka, o czym Taczanowski nie wiedział.

8 maja doszło do krwawej bitwy. Wczesnym rankiem odprawił Mszę św. przy polowym ołtarzu zakonnik ks. Max z Lądu, kapelan Taczanowskiego, znajdujący się w obozie od zawiązania się oddziału. Pokazali się także Rosjanie od południa. Taczanowski musiał przyjąć bitwę, występując z 1 200 ludźmi przeciw przeważającej sile wroga. Mieli bowiem Brunner i Krasnokucki 14 kompanii piechoty, 60 saperów, 4 szwadrony dragonów, 127 kozaków i objeszczyków oraz 6 dział.

Straty Taczanowskiego wynosiły 160 ludzi zabitych, licząc także rannych, których moskale pomordowali w okrutny sposób. Prócz tego było 80 powstańców rannych w lazaretach. Straty moskiewskie były również znaczne.

W początkach czerwca generał Taczanowski opuścił Kosmów na czele z 200 ułanami, których tam zorganizował. Po drodze powiększył swój hufiec małymi oddziałami z powiatów: kaliskiego, sieradzkiego i wieluńskiego. Tu i ówdzie niepokił Moskali, niszcząc magazyny wojskowe, znosząc patrole moskiewskie i przejmując gońców. Stoczył też potyczkę 22 czerwca pod Widawą, gdzie poległ Burzyński.

Przechodząc ze swoimi ludźmi Kaliskie stanął Taczanowski w 480 jazdy 10 lipca w Choczu, gdzie nazajutrz złączyło się z nimi jeszcze 130 jazdy. Stąd ruszył ku Zagórowu, gdyż dowiedział się, że z dwóch przeciwnych stron idą na niego Rosjanie: jedna kolumna z Kalisza, druga od Konina pod dowództwem Kostandy. Dnia 12 lipca została zaatakowana przez Konstandę tylna straż oddziału, którą dowodził Matuszewicz. Poniosła ona znaczne straty, ale oddział Taczanowskiego pod jej bohaterską osłoną mógł przebyć Wartę i ruszyć dalej. Następnego dnia stoczył Taczanowski walkę pod Kleczewem, skąd znowu ruszył w Sieradzkie.

Wzmocniony w drodze nowym oddziałem 50 jazdy rozłożył obóz dnia 18 lipca w Wojsławicach, gdzie tej samej nocy przybył do niego Callier po dalsze instrukcje. 19 lipca część jazdy Taczanowskiego starła się z Rosjanami pod wsią Kurkiem (12 kilometrów od Błaszek) i zmusiła ich do odwrotu. Opuściwszy Wojsławice Taczanowski skierował się na zachód, 21 lipca stanął w Giżycach, skąd wyruszył ku Pajęcznu, ciągle pomnażając swój oddział. W pierwszej połowie sierpnia miał już 1 000 ludzi dobrze uzbrojonych.

10 sierpnia obozował w Sulimowie. Podzielił swój oddział na dwie części pod dowództwem Matuszewskiego i Słupskiego, znowu kołował w obwodzie sieradzkim, głównie koło Łasku, na ogół unikając starć z Moskalami gdyż nie miał piechoty. Mimo to do starć jednak dochodziło. 15 sierpnia przednia straż oddziału zaatakowała jazdę majora Stepanowa, który kierował się do Szadku. Starcie nastąpiło pod Zielencicami w okolicach Łasku. Powstańcy zabiwszy 2 Rosjan i zraniwszy 5 ruszyli w dalszy marsz. Po drodze złączył się z Taczanowskim bohaterski oddział Bąkowskiego, który z konińskiego posuwał się w Sieradzkie i wsławił się w walkach pod Turkiem i pod Poprężnikiem, odpowiednio 20 sierpnia i 23 sierpnia 1863 roku. Zginął wtedy m. in. Artakserkses Pągowski, były uczeń Szkoły Głównej. W oddziale tym obok Polaków znajdowało się kilku Niemców, Francuzów oraz Węgrów. Połączył się również z Taczanowskim rozbity oddział Parczewskiego, który najpierw w Czepowie koło Uniejowa, 20 sierpnia a następnie 21 sierpnia pod Pęcherzewkiem starł się z jazdą rosyjską, dowodzoną przez poruczników Grabbego i Grottena. W dalszym pochodzie jeden z oddziałów Taczanowskiego starł się w okolic Złoczewa (obwód sieradzki) z kolumną wysłaną z Kalisza, dowodzoną przez podpułkownika Gesankowa.

Przeciw Taczanowskiemu koncentrowały się znaczne siły rosyjskie. Wśród nich znajdował się oddział ochotników, składającej się z arystokratycznej łodzieży moskiewskiej, pozostający pod dowództwem porucznika Grabbiego. Oddział ten, ścigając Bąkowskiego, wpadł do Sędziejowic, gdzie stacjonował Taczanowski. Rozpoczęła się walka. Moskiewski oddział zostął doszczętnie zmiecony. Z 37 Rosjan przetrwało jedynie czterech, którzy jako ranni dostali się do niewoli. Z Sedziejowic Taczanowski ruszył w stronę Częstochowy. Wielką klęskę odniósł on 29 sierpnia w bitwie pod Nieznanicami. Po tej klęsce Taczanowski opuścił kraj i tułał się po Turcji, Francji i Szwajcarii. Powrócił do Polski dopiero w 1870 roku i osiadł w Woli w powiecie pleszewskim.

Łask Powstanie Styczniowe 1863: klęska powstańców w walkach


W całej Polsce dogasało powstanie styczniowe. Rzadko jedynie tu i ówdzie pojawiało się na krótku by zniknąć. I tak też było na ziemi łaskiej. W okolicach Lutomierska odpędza się od Rosjan pomyślnie pułkownik Matuszewicz, który zebrał część niedobitków z pod Dalikowa w Łączyckim. 11 września stawi on jeszcze opór przeciw 3 rotom piechoty i 2 szwadronom huzarów i dzielnie stanie pod Lutomierskiem, a potem dalej będzie działać dając innym o sobie znać. Naczelnik wojenny Kopernicki, przeglądając w powiecie wieluńskim oddziały jazdy, poleci dowódcy, pułkownikowi Słupskiemu, połączyć się z mniejszym oddziałem podpułkownika Matuszewicza. Obaj stoczą trzy walki jednego dnia, 15 października: bitwa pod Rudnikami w Wieluńskim, bitwa pod Kowalami i bitwa pod Starcami w obwodzie sieradzkim.

Straty w ludziach były duże, gdyż zginęło ogółem 50 żołnierzy. Słupski ciężko ranny opuścił oddział, Matuszewicz sam stanął na jego czele, by dalej być ściganym i uchodzić i walczyć do ostatniego tchu. Pod Dobrą (obwód Kaliski) dnia 16 października, poniósł klęskę przeciw Esmanowi i widząc przemęczenie zarówno ludzi jak i koni, rozdziela oddział na trzy części i znika.

Pod samym Sieradzem 24 stycznia stacza walkę oddział Gustowskiego, a nawet jeszcze później bo aż 18 czerwca jakieś resztki tułających się po powiecie powstańców wystąpią do walki znowu pod Sieradzem. Ale będzie to już ostatnie wystąpienie powstańcze.
#łask #pabianice #łódzkie #łódź #sieradz #kalisz #pow #piłsudski #wojna #powstanie #rosja #prusy #niemcy #powiat #armia #wojsko #polska1918

Zapisz się do Newslettera

Obserwuj Profil Facebook

Łask 1915-1918: walka o niepodległość POW w powiecie łaskim
HISTORIA REGIONU

Łask 1915-1918: walka o niepodległość POW w powiecie łaskim

Łódź: Konrad K. wykradł bazę danych osobowych wartą 110 mln
ŁÓDŹ

Łódź: Konrad K. wykradł bazę danych osobowych wartą 110 mln

Przyczepki samochodowe: wypożyczalnia i sprzedaż z pełną ofertą
AUTOREKLAMA

Przyczepki Samochodowe: wypożyczalnia i sprzedaż z pełną ofertą

DPD Polska: Podstępne Działania Firmy Kurierskiej z Przesyłką
ŁÓDŹ

DPD Polska: Podstępne Działania Firmy Kurierskiej z Przesyłką

WSZYSTKIE WIADOMOŚCI
O serwisie Prywatność Regulamin Mapa serwisu
© 2015 - 2017 KOLUMNA24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Napisz e-mail redakcja@kolumna24.pl lub zadzwoń +48 696 426 746!
KOLUMNA24