Wypadek szefa MON Antoniego Macierewicza, relacje świadków

Marcin Jankowski, 25.01.2017 20:20, aktualizacja 26.01.2017 18:07
W Lubiczu Dolnym w okolicach Torunia doszło do karambolu samochodów, w którym uczestniczyły także samochody Żandarmerii Wojskowej przewożące Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza. Jak napisał na swoim profilu społecznościowym Bartłomiej Misiewicz, szefowi MON nie nic się nie stało.

Antoni Macierewicz uczestniczył w karambolu samochodów


Do wypadku doszło 25 stycznia 2017 roku około godziny 1736 na drodze krajowej nr 10, w którym uczestniczyły dwa pojazdy Żandarmerii Wojskowej z Bydgoszczy oraz sześć samochodów cywilnych. Zaraz po informacji o wypadku na miejscu pojawiły się dwa kolejne samochody Żandarmerii Wojskowej, którymi szef MON zaraz po zdarzeniu udał się do Warszawy, gdzie pojawił się na gali jednego z tygodników informacyjnych.

Na chwilę obecną dokładny przebieg zdarzenia jest ustalany. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu Wydział ds. wojskowych.


Na miejscu pracowały służby ratunkowe - policja oraz straż pożarna, udzielając pomoc osobom poszkodowanym w tym wypadku. Troje uczestników kolizji drogowej, po konsultacjach w szpitalu i zaopatrzeniu medycznym, zostało zwolnionych.

Antoni Macierewicz wracał z sympozjum zorganizowanego w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Hasłem przewodnim konferencji było "Oblicza Dumy Polaków", podczas której szef MON wygłosił krótki referat - "Poczucie dumy z militarnych dokonań Polaków".




Dzień Dobry Toruń:

Copyright © 2017 KOLUMNA24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Chcesz podzielić się informacją? Napisz e-mail redakcja@kolumna24.pl!